Kupno nowego mieszkania to niemały wydatek - zwłaszcza w Warszawie, w której ceny za metr kwadratowy sięgają poziomu nieosiągalnego w żadnym innym mieście w Polsce. Za cenę średniej wielkości mieszkania w stolicy można postawić dom jednorodzinny w mniejszym mieście czy na wsi. Ceny dyktowane przez firmy deweloperskie w Warszawie są niezwykle wysokie, więc większość nabywców kupuje mieszkania na kredyt - to jedyny sposób, by móc sobie pozwolić na posiadanie własnego lokalu w stolicy.
Jednak mieszkania kupowane od deweloperów dostajemy w stanie deweloperskim czyli, innymi słowy, w stanie surowym. Nie jest to pocieszające ani dla nas, zmęczonych przeszukiwaniem ofert, ani dla naszego budżetu, i tak mocno nadwyrężonego samym kupnem mieszkania. Koszty wykończenia lokalu to zazwyczaj kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych - wszystko zależy od tego, jakich materiałów i mebli chcemy użyć, a także czy chcemy sami koordynować proces wykańczania, czy też wolimy zlecić całą pracę firmie wykończeniowej, która od A do Z zajmie się naszym nowym mieszkaniem.
Jeśli zdecydujemy się na samodzielne organizowanie wykończenia, musimy podejść do tego zadania bardzo poważnie i metodycznie. Jeśli rozsądnie zaplanujemy wszystkie prace, a w sklepach będziemy rozsądnie korzystać z promocji i zwracać uwagi na ceny poszczególnych produktów, powinniśmy być w stanie zaoszczędzić naprawdę sporo pieniędzy. Nie można jednak wszędzie szukać oszczędności! Na sknerstwie ucierpi jakość wykończenia, a także estetyka - wyobraźmy sobie sytuację, w której kupujemy przecenione płytki do łazienki, płacimy za nie naprawdę mało pieniędzy, jednak w domu okazuje się, że… nie starczy ich do wyłożenia wszystkich ścian. A w sklepach już nie ma takich płytek. Jest kilka wyjść z takiej sytuacji, jednak żadne z nich nie jest proste i przyjemne - dużo łatwiej byłoby od początku kupić odpowiednio dużo jednakowych płytek.
Jak pokazał nam przykład z płytkami bardzo ważne przy planowaniu budżetu jest wzięcie pod uwagę nie tylko kosztów materiałów, ale również kosztów nadmiarowych materiałów. Zależnie od rodzaju - płytek, listew, wykładzin, tapet czy blatów - należy przyjąć, że potrzebujemy o dziesięć, piętnaście lub nawet dwadzieścia procent więcej materiałów. O konkretne ilości najlepiej zapytać fachowców, którzy widząc pomieszczenie mogą ocenić, jak dużo płytek trzeba będzie docinać i ile metrów tapety się zmarnuje.
Jednak poza kosztami materiałów budowlanych - pamiętajmy, że wchodzą w to nie tylko płytki, ale również fugi, glazury i kleje - czekają nas również koszty wynajęcia fachowców. Teoretycznie możemy zaoszczędzić wykonując prace samodzielnie, jednak nie wszystko możemy zrobić sami. Za rzeczy takie jak podłączenie wanny, pralki czy prysznica albo położenie płytek przyjdzie nam zapłacić.
Na koniec zatroszczyć się trzeba o meble. Jeśli mamy już meble, konieczny będzie ich transport i wniesienie, o co możemy poprosić zaprzyjaźniona drużynę futbolową albo profesjonalną ekipę przeprowadzkową. Biorąc pod uwagę, że kolegów-futbolistów wypadałoby później zaprosić do baru czy na kolację, może się okazać, że fachowcy wyjdą taniej.
Nie było świątecznego prezentu. Unia bez punktów
Grzegorz słynął z wstawiania młodych, pracował tu 9 z ostatnich 10 lat, a zostawił w klubie bandę młokosów bez doświadczenia. Dlaczego? Bo starsi odeszli, przestali grać w piłkę. Tej dziury pokoleniowej się nie zasypie od razu. Trzeba młodym pozwolić zrobić błędy i wspierać. Dziś nie ma wyników, bo IV liga nie wybacza juniorskich błędów jakie popełnili w obronie. Jednak z całości grali naprawdę fajnie i jak ta drużyna dalej będzie tak pracować, to jeszcze będziemy z niej dumni. Na doświadczonych i ogranych zawodników w IV lidze nas nie stać. Wyobraź sobie, że w tej lidze topowi zawodnicy 30 letni zarabiają po 10 000 zł miesięcznie za strzelanie bramek Unii Gniewkowo. Tam to kogoś zdrowo grzeje i to jest przepalanie kasy.
Mądrale
19:27, 2026-04-04
Nie było świątecznego prezentu. Unia bez punktów
trenują i trenują i trenują i trenują i trenują i trenują tylko nie wiadomo co? Może gre w warcaby ?
trener
18:43, 2026-04-04
Nie było świątecznego prezentu. Unia bez punktów
Najważniejsze, że średnia wieku to jakieś 19 lat, jesteście WOW! Rywale w walce o utrzymanie wygrywają, w tu jak zwykle bęcki...
Pablo
18:04, 2026-04-04
Nie było świątecznego prezentu. Unia bez punktów
Dajcie sobie spokój. Po co marnować Gminne Pieniądze....
Kibic
16:26, 2026-04-04