Wielu właścicieli posesji ma kłopot ze swoją nieruchomością. Tym problemem jest obecność słupów energetycznych stawianych przed laty. Wzrasta jednak społeczna świadomość tego zagadnienia i coraz częściej walczymy o swoje prawa. Faktycznie bowiem w niektórych sytuacjach jest możliwość usunięcia niechcianego słupa albo chociaż ustanowienia służebności wraz z odpowiednim odszkodowaniem za bezumowne korzystanie z gruntu przez firmę energetyczną. Jest to jednak zagadnienie szerokie i warto poznać przepisy prawa z tym związane – by móc realnie ocenić swoje szanse.
Jeżeli słup energetyczny stoi na działce od ponad 30 lat (lub w okolicach tej daty), żądania właściciela terenu zasadniczo będą mocno ograniczone. Warto też wiedzieć, że w latach 50. i 60. doszło to tak zwanej elektryfikacji – na podstawie ustawy z roku 1950 o powszechnej elektryfikacji wsi i osiedli. W tamtym czasie słupy stawiano niejako taśmowo, a właścicielom nie przysługiwały z tego tytułu żadne roszczenia. Słupy z tych lat zasadniczo stoją więc na działkach zgodnie z prawem. Z tego powodu nie można ich usuwać. Z drugiej strony – nawet jeśli nigdy nie wyrażono na nie zgody – i tak po tylu latach doszło już do zasiedzenia terenu.
Aby móc podjąć jakiekolwiek działania, na początek właściciel posesji powinien postarać się o ustalenie stanu prawnego słupa stojącego na jego działce. W tym celu należy do właściciela instalacji (czyli zasadniczo do firmy przesyłowej) wystosować pismo wzywające do wykazania legalności słupa elektrycznego. Można też wystosować żądanie usunięcia słupa i odszkodowania za korzystanie z prywatnego terenu. List taki należy wysłać jako polecony za potwierdzeniem odbioru.Jeżeli firma energetyczna zignoruje roszczenia lub odpowie odmownie, możliwe jest skierowanie sprawy do sądu. Należy jednak mieć na uwadze, iż jeśli elementy instalacji stoją na działce legalnie, wówczas nasze żądanie usunięcia będzie bezzasadne – wtedy zostanie tylko kwestia odszkodowania.
Gdy mowa o słupach stawianych przed wieloma laty, należy nastawić się na wskazywanie przez przedsiębiorstwo kwestii zasiedzenia służebności przesyłu. Jak bowiem wskazuje Kodeks cywilny posiadanie rzeczy (czy w tym przypadku korzystanie z prywatnego gruntu) w złej wierze, powoduje zasiedzenie z upływem lat 30.Jeśli właściciel nieruchomości ma do czynienia właśnie z taką sytuacją, nie może już domagać się ustanowienia płatnej służebności ani odszkodowania za bezumowne korzystanie z gruntu. Na mocy wyroków Sądu Najwyższego bowiem „osobie, która utraciła własność rzeczy wskutek jej zasiedzenia przez posiadacza, nie przysługuje wobec posiadacza roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy bez tytułu prawnego w okresie poprzedzającym dzień zasiedzenia”.Warto jednak sprawdzić też, czy na przestrzeni lat słup nie zmieniał właściciela. Bywa bowiem tak ze starymi instalacjami, że najpierw ich elementy były w rękach Skarbu Państwa. Dopiero później przejmowało je przedsiębiorstwo przesyłowe. Możliwe jest więc, że w takiej sytuacji nie doszło jeszcze do zasiedzenia, które wymaga posiadania rzeczy przez 30 lat.
Jak więc widać słup energetyczny na działce budowlanej – zwłaszcza ten sprzed wielu lat – prawdopodobnie stoi legalnie. Nawet jeśli nie wyrażono zgody na jego postawienie, to i tak w wielu sytuacjach dochodzi do zasiedzenia.Tak czy inaczej na początek należy wysłać do przedsiębiorstwa przesyłowego list z żądaniem wykazania właściciela, czasu posadowienia i podstawy ich umieszczenia. Trzeba wskazać, że w razie braku odpowiedzi domagamy się ich usunięcia w danym terminie i wypłaty odszkodowania. Jeśli nie otrzymamy odpowiedzi, możemy wskazać na wybór drogi sądowej.
Źródło: Prawo budowlane
Nie było świątecznego prezentu. Unia bez punktów
Grzegorz słynął z wstawiania młodych, pracował tu 9 z ostatnich 10 lat, a zostawił w klubie bandę młokosów bez doświadczenia. Dlaczego? Bo starsi odeszli, przestali grać w piłkę. Tej dziury pokoleniowej się nie zasypie od razu. Trzeba młodym pozwolić zrobić błędy i wspierać. Dziś nie ma wyników, bo IV liga nie wybacza juniorskich błędów jakie popełnili w obronie. Jednak z całości grali naprawdę fajnie i jak ta drużyna dalej będzie tak pracować, to jeszcze będziemy z niej dumni. Na doświadczonych i ogranych zawodników w IV lidze nas nie stać. Wyobraź sobie, że w tej lidze topowi zawodnicy 30 letni zarabiają po 10 000 zł miesięcznie za strzelanie bramek Unii Gniewkowo. Tam to kogoś zdrowo grzeje i to jest przepalanie kasy.
Mądrale
19:27, 2026-04-04
Nie było świątecznego prezentu. Unia bez punktów
trenują i trenują i trenują i trenują i trenują i trenują tylko nie wiadomo co? Może gre w warcaby ?
trener
18:43, 2026-04-04
Nie było świątecznego prezentu. Unia bez punktów
Najważniejsze, że średnia wieku to jakieś 19 lat, jesteście WOW! Rywale w walce o utrzymanie wygrywają, w tu jak zwykle bęcki...
Pablo
18:04, 2026-04-04
Nie było świątecznego prezentu. Unia bez punktów
Dajcie sobie spokój. Po co marnować Gminne Pieniądze....
Kibic
16:26, 2026-04-04