Zanim ruszysz z budową obiektu produkcyjnego, musisz podjąć kilka ważnych decyzji. Wiele osób skupia się na oczywistych kwestiach, jak wybór działki czy badania gruntu, zapominając o tym, jak zakład będzie działać na co dzień. Sprawdź, co warto przemyśleć podczas projektowania hali stalowej.
Generalny wykonawca hal stalowych musi dokładnie zaplanować wszystkie instalacje w hali. Chodzi o doprowadzenie mediów, bez których maszyny nie będą działać – prąd, sprężone powietrze do napędzania różnych mechanizmów czy odpowiednia wentylacja i wyciągi, uzdatnianie uwody.
Instalacja elektryczna musi być logicznie rozplanowana – z głównymi ciągami zasilającymi wzdłuż linii produkcyjnych i rozdzielniami blisko maszyn. Dzięki temu łatwo podłączysz każde urządzenie, w razie awarii szybko zlokalizujesz problem, a w przypadku zmian funkcjonalnych w hali łatwo dostosujesz instalacje. Na etapie planowania instalacji ważne jest również dobranie mocy przyłącza elektroenergetycznego odpowiadającego zapotrzebowaniu obiektu i prowadzonej w nim działalności. Warto również uwzględnić montaż instalacji fotowoltaicznej.
Sprężone powietrze napędza pneumatyczne części maszyn. Tu sprawdza się układ pierścieniowy – główna rura biegnie dookoła hali, a od niej odchodzą odgałęzienia do poszczególnych stanowisk. W ten sposób ciśnienie równomiernie rozkłada się po całej instalacji.
Maszyny produkcyjne generują dużo ciepła, które trzeba skutecznie odprowadzić. Do tego dochodzą zanieczyszczenia z procesów produkcyjnych takie jak pyły, opary czy nadmiar wilgoci. Z tego powodu nie obejdzie się bez dobrze zaprojektowanego systemu wentylacji lub filtrowentylacji, który poradzi sobie z tym wszystkim, a przy okazji pozwoli odzyskać część ciepła. To szczególnie ważne w halach, gdzie pracują piece czy suszarnie.
Budowa hal produkcyjnych wymaga uwzględnienia zarówno kosztów konstrukcji, jak i przyszłych wydatków operacyjnych. Najwięcej wydasz podczas użytkowania obiektu: rachunki za energię pochłaniają znaczną część miesięcznych kosztów. Rozwiązaniem są montaż fotowoltaiki, dobra izolacja i system odzysku ciepła – taka inwestycja zwraca się już po 2-5 latach.
Sam transport wewnętrzny także generuje wydatki. Każdy dodatkowy metr trasy między stanowiskami to większe zużycie paliwa wózków i – przede wszystkim – strata czasu. Do tego dochodzą koszty serwisowania instalacji: im bardziej skomplikowana, tym droższe przeglądy i naprawy.
Warto też policzyć, ile będzie kosztować ogrzewanie i chłodzenie. W wysokich obiektach różnica temperatur między podłogą a dachem może sięgać nawet kilkunastu stopni. Ogrzane powietrze z poziomu człowieka unosi się i zbiera pod dachem, a to oznacza, że zimą grzejesz głównie przestrzeń pod dachem, a latem klimatyzacja pracuje na najwyższych obrotach. Z pomocą przychodzą tu systemy destratyfikacji, które wymuszają obieg powietrza i spychając powietrze spod dachu niżej, wyrównują temperaturę w całej hali.
Przed rozpoczęciem budowy trzeba dokładnie przemyśleć, jak będą przemieszczać się materiały i produkty. Najczęściej popełniane błędy w organizacji przestrzeni to:
Ważne jest też zaplanowanie stref buforowych między etapami produkcji. Brak miejsca na składowanie półproduktów to częsta przyczyna przestojów – jedna maszyna musi czekać, aż druga skończy pracę. Warto też przemyśleć lokalizację narzędziowni i warsztatów: im bliżej produkcji, tym krótsze przestoje przy awariach czy przezbrojeniach.
Dobrze przemyślana hala produkcyjna będzie służyć firmie przez długie lata. Kilka dobrze podjętych decyzji na etapie planowania pozwoli uniknąć kosztownych przeróbek w przyszłości.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz