Zamknij

Małe szkoły, wielka wartość – dlaczego nie dla  likwidacji

. 08:23, 19.11.2025 Aktualizacja: 13:12, 19.11.2025
24

Analiza demograficzna pokazuje systematyczny spadek liczby uczniów, a kontrole straży pożarnej ujawniają poważne braki techniczne. Utrzymanie obecnej sieci placówek staje się coraz mniej efektywne i kosztowne, więc samorząd zapowiada konieczność reorganizacji. Na taki rozwój sytuacji reagują rodzice dzieci ze szkół przeznaczonych do zamknięcia.

Naj­nowsze dane przygotowane przez Gminę Gniewkowo wskazują na ciągły spadek liczby dzieci uczęszczających do szkół podstawowych. Jeżeli sieć placówek zostanie utrzymana w obecnej formie, w części klas może uczyć się zaledwie kilka osób, a nawet jedno dziecko. Takie sytuacje już występują – w Szkole Podstawowej w Murzynnie do klasy III chodzi tylko jeden uczeń, w Szadłowicach w klasie V uczy się dwóch uczniów, a w Kijewiedwóch w klasie IV.

Wśród siedmiu szkół podstawowych funkcjonujących na terenie gminy aż cztery to bardzo małe placówki, liczące odpowiednio 39, 39, 48 i 50 uczniów. Jak podkreślają urzędnicy, utrzymywanie tak rozdrobnionej sieci generuje wysokie koszty, staje się nieefektywne i obciąża budżet.

Sytuację dodatkowo komplikują poważne uchybienia techniczne. Z udostępnionych „Protokołów z kontroli zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków użytkowania obiektów” wynika, że część budynków nie spełnia aktualnych wymogów, m.in. dotyczących bezpieczeństwa pożarowego. Kontrole przeprowadzone przez Komendę Powiatową PSP w Inowrocławiu wykazały liczne zaniedbania w szkołach w Szadłowicach, Murzynnie, Kijewie i Gąskach. W ocenie strażaków istnieje realne zagrożenie dla życia i zdrowia osób przebywających w tych obiektach.

W konsekwencji już w tym roku szkolnym zawieszono działalność oddziałów przedszkolnych w trzech placówkach:
– w Szkole Podstawowej im. Orła Białego w Kijewie,
– w Szkole Podstawowej im. Księstwa Gniewkowskiego w Murzynnie,
– w Szkole Podstawowej im. ks. Ignacego Posadzego w Szadłowicach.

Decyzje o ich zamknięciu służby podjęły ze względu na uznanie użytkowania budynków za zagrażające życiu ludzi.

Problemy dotyczą również codziennych warunków nauki. Cztery najmniejsze szkoły nie posiadają pełnowymiarowych sal gimnastycznych, wydzielonych świetlic, a obiady są dowożone w formie cateringu. Brakuje także nowoczesnych pracowni przedmiotowych, co ogranicza jakość prowadzonego kształcenia.

Rosnące koszty utrzymania, malejąca liczba uczniów oraz zły stan techniczny obiektów powodują, że gmina staje przed koniecznością podjęcia decyzji o reorganizacji sieci szkolnej. Jak zapowiadają przedstawiciele urzędu, najbliższe miesiące mogą przynieść konkretne wnioski i propozycje zmian.

Rodzice uczniów reagują

Działania gniewkowskiego samorządu spotkały się z ostrą reakcją rodziców uczniów uczęszczających do likwidowanych szkół. Dotarliśmy do ich oświadczenia, które w oryginalnej pisowni publikujemy poniżej:

Małe szkoły, wielka wartość – dlaczego nie dla  likwidacji

Dzieci i ich przyszłość to nie liczby .

W ostatnich tygodniach w gminie Gniewkowo powraca temat zamykania małych szkół wiejskich . W artykułach i wystąpieniach samorządu często mówi się o kosztach, demografii, liczbach. Ale za tymi liczbami kryją się ludzie – dzieci, rodzice, całe społeczności. To oni stanowią o sile naszych miejscowości. I właśnie dlatego nie możemy zgodzić się na to, by decyzje o losie szkół były podejmowane wyłącznie z perspektywy księgowej.

Przyszłość gminy zależy od tego , jak traktujemy edukację . Szkoły to nie obciążenie , ale inwestycja w przyszłość – w młodych ludzi, którzy za kilkanaście lat będą decydować o tym, jak wyglądać będzie Gniewkowo i wsie.

Przyszłośc gminy to nie tylko miasto a także wsie . U nas też jest sporo dzieci , na chwilę obecną mają tylko szkoły jako centrum wspólnych spotkań i integracji . Sołtysi wsi jak tylko mogą i mają środki starają się kilka razy w roku cos dla tych dzieci zorganizować . Gmina nie poczuwa się aby tak jak w Gniewkowie zorganizować na wsiach w szkołach dodatkowe zajęcia – kółka zainteresowań . W poprzednich latach MGOK potrafił w wakacje jeździć po wietlicach wiejskich i organizować zajęcia , teraz organizowane jest w wszystko w mieście .

Teraz tym dzieciom chce zabrać się szkoły.

Tam, gdzie samorządy postawiły na kreatywność i współpracę , udało się zachować szkoły -  i nikt nie żałuje tej decyzji.

Zdejmnijmy z szkół wiejskich widmo zamknięcia, popracujmy nad podbudowaniem atrakcyjności tych szkół a w przyszłości zobaczymy piękne efekty w postaci młodych wykształconych mieszkańców.

Szkoła to nie tylko budynek

Szkoła w małej wsi to często jedyne miejsce, które codziennie tętni życiem. Tu spotykają się dzieci, tu odbywają się zebrania, jasełka, kiermasze i spotkania mieszkańców. To serce lokalnej wspólnoty.
Kiedy szkoła znika – współnależące wsie  cichną. Znika centrum życia społecznego, a wraz z nim poczucie przynależności i tożsamości. Przykłady z innych gmin pokazują, że po likwidacji szkół często zamykają się też sklepy, dzieci wyjeżdżają, a młode rodziny nie chcą się osiedlać.

Czy naprawdę chcemy, by nasze wsie stały się tylko sypialniami bez duszy?

Czy naprawdę chcemy aby dla paru groszy zniszczyć i zaprzepaścić wieloletnie tradycje?

Dziecko w małej szkole ma szansę być zauważone

Małe klasy to nie wada – to szansa.
W takich warunkach nauczyciel zna każde dziecko, jego możliwości, trudności, emocje. Może poświęcić czas i uwagę, której w dużej szkole po prostu brakuje. Dzieci w małych szkołach czują się bezpiecznie, nie giną w tłumie, częściej angażują się w życie klasy i społeczności.

Wielu rodziców zauważa, że ich dzieci po przeniesieniu do dużych szkół stają się bardziej wycofane, mają problemy z adaptacją i nauką. Mała szkoła daje im to, czego nie da żaden „nowoczesny budynek” – bliskość, zrozumienie i poczucie bezpieczeństwa.

W dobie narastających problemów wychowawczych i społecznych właśnie takie środowisko daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa i sprzyja rozwojowi .

 

Wyniki egzaminów ośmioklasisty pokazują nam im w tych małych szkołach są lepsze. Uczniowie tych szkół to laureaci konkursów , to młodzi tancerze i harcerze . Potrafią zorganizować przedstawienie dla innych , występować w konkursach i wspierać potrzebujących .

 

Nie oszczędzajmy na dzieciach

Owszem, utrzymanie małej szkoły kosztuje więcej. Ale edukacja to nie fabryka. To nie biznes gdzie musi być zysk w postaci pieniędzy . Największym zyskiem dla gminy i społeczeństwa to Ci młodzi Polacy , którzy w przyszłości będą chlubą narodu Polskiego .
Nie można przeliczać dzieci na złotówki. Jeśli dziś zamkniemy szkoły, za kilka lat zapłacimy dużo większą cenę – społeczną i demograficzną. Bo kto będzie chciał zostać w miejscowości, w której nie ma szkoły, przedszkola ani życia społecznego?

Poza tym część kosztów da się ograniczyć inaczej: współdzieleniem kadry, elastycznym planem lekcji, lepszym wykorzystaniem budynków (np. zajęcia dla dorosłych, koła zainteresowań).
Zamiast likwidować – szukajmy rozwiązań. Nie idźmy na skróty.

Bezpieczeństwo i komfort? Można poprawić bez zamykania

Często słyszymy argument o złym stanie technicznym budynków.
To poważna sprawa – ale przecież to nie wina uczniów ani nauczycieli czy rodziców.
Jeśli obiekt wymaga remontu, to zadanie samorządu, który przez lata powinien dbać o infrastrukturę. Naprawmy błędy, zamiast karać dzieci likwidacją szkoły. Samorząd powinien starać dbać się równo i sprawiedliwie zarówno o miasto jak i o wsie .


Wielu mieszkańców deklaruje, że jest gotowych pomóc w modernizacji – tak jak już wielokrotnie robiono to społecznie w przeszłości.

Gmina to wspólnota, nie przedsiębiorstwo

Gmina nie jest firmą nastawioną na zysk.
Jej zadaniem nie jest „optymalizacja kosztów”, tylko troska o ludzi – o równe szanse, dostęp do edukacji i rozwój lokalny.

Podczas splotów wyborczych Pani burmistrz zapewniała, że będzie dbała o całą gminę i wszystkie szkoły. Dziś wycofuję się z obietnic przedwyborczych .

Przpomnijmy sobie jak stojąc przed szkołami wiejskimi deklarowała dbanie i troskę o te szkoły .

Cóż stanęło się po drodze że nagle te szkoły to sól w oku ?

Jak dalej ufać w słowa i deklarację urzędującej Pani burmistrz skoro tak szybko zmienia zdanie i nie dotrzymuje obietnic.

Stworzenie filii ? – ale czy po zamknieciu szkół dojdzie do tego czy to tylko obietnica aby osiągnąć cel likwidacji .
Likwidacja szkół to krok wstecz. To osłabienie wsi, której mieszkańcy i tak często czują się zapomniani przez władze.

Celem gminy powinno być wzmacnianie , a nie osłabianie lokalnych społeczności
Władza, która potrafi słuchać, zyska szacunek i zaufanie. Władza, która zamyka szkoły wbrew woli mieszkańców – traci je na długo.

Nasze postulaty

  1. Powołanie zespołu roboczego ds. przyszłości małych szkół – z udziałem przedstawicieli wszystkich miejscowości.
  2. Analiza alternatyw: reorganizacja, wsparcie szkół  – zamiast zamykania.
  3. Wykorzystanie środków zewnętrznych (np. funduszy unijnych, programów modernizacyjnych) na poprawę infrastruktury.
  4. Publiczne przedstawienie pełnych danych finansowych, aby mieszkańcy mogli sami ocenić, czy oszczędności są rzeczywiste.

Nie pozwólmy, by decyzje zapadły ponad naszymi głowami

Małe szkoły to nie relikt przeszłości. To miejsce, gdzie kształtuje się przyszłość – nasza i naszych dzieci.
Jeśli dziś je zamkniemy, jutro będziemy żałować.
Bo odbudować społeczność po utracie szkoły – to jak próbować ożywić serce, które przestało bić.

📢 Nie pozwólmy na to. Brońmy naszych szkół. Brońmy przyszłości naszych dzieci.

 

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (24)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

??

0 0

A on jest za likwidacją, czy przeciw, bo nie mam fejsa?

08:28, 20.11.2025

Pozostałe komentarze

Pisanie Pisanie

3 6

Patrząc na to, jaki jest styl tego „artykułu” możemy mieć przekonanie, że autor skończył szkołę wiejską..

10:23, 19.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

UuuUuu

1 0

...... dalaj

19:55, 19.11.2025

problem szkółproblem szkół

8 2

Ale po co to dogryzanie, że ktoś skończył szkołę wiejską? Jestem za likwidacją szkół wiejskich, bo uważam, że ich los przesądza wyludnianie się wsi, ale szanujmy się w dyskusji. Natomiast sprawa jest inna - redaktor tego portalu powinien jasno zaznaczyć czyje stanowisko przedstawia. Widać po artykule powyżej, że jest to stanowisko rodziców, ale nie padło to jasno w opisie. Ostatnio mieliśmy stanowisko urzędu, teraz mamy stanowisko drugiej strony. No i git, tak powinno być. Ja już od dłuższego czasu, gdy chcę się czegoś dowiedzieć o Gniewkowie, to wchodzę na ino online i tam też poruszono temat likwidacji szkół wiejskich, były dwa artykuły i jasno napisano: to jest stanowisko gminy, a to stanowisko rodziców. Tego tutaj zabrakło.

12:45, 19.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

No takNo tak

7 3

Jak właściciel gazety mieszka w stolicy, to co może wiedzieć tyle co mu doniosą, a z drugiej strony zależało mu na usunięciu Roszaka i co tu dodać.

13:26, 19.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

111111

5 5

Załóż własny portal I będziesz mógł pisać co chcesz i wychwalać kogo będziesz chciał /a

18:28, 19.11.2025

fakty i mityfakty i mity

8 1

Tu są wyniki egzaminu ósmoklasisty w roku 2025 r .
www.waszaedukacja.pl/egzaminy/egzamin-osmoklasisty/wyniki/kujawsko-pomorskie/inowroclawski

18:43, 19.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KropekKropek

9 2

Niech zlikwidują nierętowną komonalkę.

20:08, 19.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:4
Odpowiedz

Twój nickTwój nick

5 2

Pisze się "nierentowną", ale oprócz tego masz rację.

20:54, 19.11.2025

KaliKali

14 1

Jestem ciekawy jak zagłosują radni. Czy zwycięży zdrowy rozsądek? Miejmy nadzieję, że TAK. ZLIKWIDUJMY CHOCIAZ 2 SZKOLY. WSZYSCY NA TYM ZYSKAJĄ!

20:54, 19.11.2025

W sumie W sumie

8 0

W sumie to po co, szambo na pole a śmieci niepalne do lasu, a reszta wieczorne wypalanie.

15:01, 20.11.2025

do poprzednikado poprzednika

3 1

Poziom naszej komunalki to tragifarsa, ale pomarzyć o zmianie na lepsze zawsze można.

20:47, 20.11.2025

FajaFaja

15 0

Pan Ryś to były milicjant. Gniewkowiacy wiedzą jak pałą traktował mieszkańców. Teraz świat mu dał nowoczesne narzędzie. Niestety zrobił z fejsa pałę blondyne- i znowu jak przed laty wywija bezrozumnie. Ot taki charakter. Nie odkupisz dawnych grzechów rysiek. Znowu robisz krzywdę, tym razem swoimi wywodami. A w twoim przypadku łączenie szkół z Bogiem to hihot historiii. Przemyśl co robisz. Nigdy nie jest za późno.

08:16, 20.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarixMarix

10 0

O czym tu pisać jak osoba piastująca takie stanowisko w Naszym urzędzie nie ma odwagi powiedzieć Dzień Dobry starszym od siebie osobą pracującym. Wszyscy muszą się kłaniać.

11:29, 20.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

JędrzejJędrzej

15 0

Po 1. List - oświadczenie, które ktoś napisał w imieniu rodziców powinno być przeczytane i dopiero wysłane do kogokolwiek. W edytorach textu są słowniki i błędy podkreślają się na czerwono.
Po 2. W liście napisane jest że gmina to nie przedsiębiorstwo. I tu się nie zgodzę. Gmina ma swoje dochody jak firma, musi wydać pieniądze na wypłaty jak firma. Pozostała kasa powinna być inwestowana w rozwój gminy i firmy. Jeśli kasy brakuje w gminie i firmie to i jedno i drugie się zwija - firma szybciej. Jeśli nie ma kasy to podnosi się podatki lub ceny w firmie, ale wtedy jest bunt od mieszkańców lub klienci nie kupują towaru.
Więc jeśli będziemy wydawać bez sensu pieniądze to śmieci będą kosztować 60 zł, drobi będą dziurawe, lampy będą świecić się przez godzinę na dobę.
Po 3. Ja też mieszkam na wsi i moja wioska się akurat rozwija.
Po 4. Jakoś nie widzę aby w tych wioskach odbywały się jakieś imprezy w szkołach, nie licząc zebrań rodziców i może ze 2 razy do roku, jakieś andrzejki i coś tego typu.
Po 5. Ktoś w piśmie napisał że dzieci przeniesione do dużej szkoły są zamknięte w sobie, nie ma się co dziwić, skoro w klasie jest 1 lub 2 dzieci a w dużej szkole 20 kilka osób.
Po 6. Dzieci były by dowożone do szkół w Gniewkowie. A co będzie jak skończą 8 klasę i pójdą do szkoły średniej? Do Gniewkowa dojadą autobusem szkolnym, a co jak zapiszą się do szkoły w nie daj boże Toruniu? O zgrozo ze wsi do WIELKIEGO miasta. A już nie wspomnę o studiach.

Według mnie dzieci powinny rozwijać się w większym gronie rówieśników, żeby mogły poradzić sobie w życiu w społeczeństwie, a nie siedzieć zamknięte w sobie z nosem w telefonie.

Myślę że najrozsądniejszym rozwiązaniem było by zamknięcie 3 szkół wiejskich, a w 4 zrobić zaje....sty remont. I była by mała szkoła wiejska dla rodziców którzy chcą małej szkoły dla swoich pociech i zmniejszyły by się koszty dla gminy, co przełożyło by się również na mieszkańców gminy.

11:42, 20.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Mieszkanka Mieszkanka

11 0

Żadne argumenty z tego artykułu do mnie nie przemówiły,szkoły zamknąć ,ewentualnie 1 zostawić,bo dzieci ,które przeniosły się do większych szkół,otwierają się,zaprzyjaźniają z nowymi kolegami czy koleżankami i wcale nie chciałyby wracać do swojej poprzedniej szkoły.

20:34, 20.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

TakiTaki

13 0

Bo to są argumenty wygenerowane przez sztuczna inteligencję. Niestety KRZYKACZE muszą z tego korzystać, żeby sklecić kilka zdań. I niestety korzystają z najtańszego, darmowego czata. I tu jest też dramat tych ludzi. Niepotrzebnie wkręcają w swoją wojnę dzieci. Bo one są zakładnikami tej sytuacji. Drodzy "nauczyciele" czas iść do normalnej szkoły, gdzie w klasie jest min. 20 dzieci. Bierzcie się do pracy!! Kawa, ciasto i *%#)!& powinny być po pracy.

06:56, 21.11.2025

....

0 13

mysle ze powinnie pomyslec nad zamknieciem 1 w gniewkowie, problem do malych szkol w ktorych nie ma hejtu ani przemocy a jak cos sie zdarzy to odrazu jest to rozwiązywane, a szkole w gniewkowie zdarza sie to notorycznie i nawet jesli ktos sie zainteresuje tym, chodz rzadko sie to zdarza to i tak problem nie jest rozwiazany

16:39, 21.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

bla bla blabla bla bla

4 5

Chodziłam do dwójki w Gniewkowie 40 lat temu i też doświadczyłam hejtu od "koleżanek" w klasie, chociaż wtedy to się tak nie nazywało. To jest temat stary jak świat i dzieci, nawet jeśli chodzą do szkół wiejskich, i tak się z tym zetkną choćby w na fejsbuku. W szkołach w Gniewkowie z tego co kojarzę był też problem z fatalnym zachowaniem nauczycieli wobec uczniów; do wiwatu dawała też pewna pani dyrektor (był mobbing wobec nauczyciela). Jedyna rada na takie historie, to nagłaśniać, wyjaśniać. Są odpowiednie organy - adwokaci, kuratorium i trzeba je wykorzystać, i działać drodzy rodzice, działać. Jeśli tylko macie podejrzenie, że Waszemu dziecku dzieje się krzywda, to nie odpuszczajcie. Wyrzucą Was drzwiami, właźcie oknem. A agresywne i wulgarne dzieci są wszędzie (są to najczęściej dzieci agresywnych i wulgarnych rodziców); byłam świadkiem jak kiedyś jeden taki, podobno dzieciak najbogatszego gospodarza w Lipiu kopał i wyzywał kolegę w tamtejszej świetlicy. Dziewczynki, które przy tym były mówiły mi, że "on tak zawsze". Były przy tym obecne pani świetlicowa i pani pedagog i miały to w dupie; zresztą jedyne co je zajmowało to ploty. Tylko ja się przejęłam i zwróciłam uwagę. Coś mi się to kłóci z tą Waszą sielską wizją wsi...

21:38, 21.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%