Zamknij
REKLAMA

Co za zdjęcie! Tak robiono świece w Gniewkowie w czasie II wojny światowej

20:23, 01.03.2020 | S.T

W listopadzie ubiegłego roku mieszkający w Stargardzie Sławomir Kaczmarek za pośrednictwem gniewkowo.eu poszukiwał gniewkowskich śladów pochodzącej z naszego miasta rodziny od strony ojca.

[ZT]3473[/ZT]

W swoich poszukiwaniach pan Sławomir dotarł między innymi do kilku zdjęć, na których widnieją obrazki z barwnego życia jego pradziadka Feliksa. Fotografie są fantastyczne, będziemy je Państwu sukcesywnie pokazywać. Zaczynamy od prawdziwej perełki. Zdjęcie przedstawia Feliksa Kaczmarka podczas produkcji świec w gniewkowskim zakładzie „W. Noga i Spółka”.

?

Zdjęcie datowane jest na lata 1939–45, z więc na okres II wojny światowej. Niestety, nie wiemy, kto jeszcze – poza Feliksem Kaczmarkiem – został na nim uwieczniony. Może ktoś z Państwa pomoże rozwikłać tę zagadkę?

Przy okazji pozwolimy sobie zacytować ze strony kcb.pl, czyli dzisiejszego kontynuatora tradycji firmy „W. Noga i Spółka”, fragment dotyczący historii firmy z tamtych lat.

Fabryka świec powstała w naszym mieście w 1892 roku. Założył ją Walenty Noga. Produkowano tu świece „ścisłe według przepisów kościelnych, i tylko z czystego wosku pszczelego”. Doświadczenie właściciela, który wcześnie wiele lata przepracował w fabryce świec w Krotoszynie oraz w kilku innych miejscach, było najlepszą gwarancją jakości powstających tu produktów. Szybko więc świece z Gniewkowa zyskały sobie uznanie, gdyż - jak podkreślano – „ceny są umiarkowane, a wyrób rzetelny”. Potwierdzeniem wysokiej klasy produktów były medale, które zakład W. Nogi otrzymał na regionalnych wystawach przemysłowych w Inowrocławiu, Toruniu, Bydgoszczy czy Kościerzynie. Walenty Noga też uczestniczył w życiu społeczności naszego miasta w czasach zaborów.

Z biegiem lat, acz powoli, fabryka rozwijała się. W 1897 roku wybudowano przy zakładzie bielnik wosku, co umożliwiło zwiększenie gamy wyrobów. Oprócz kościelnych, zaczęto też produkować świece domowe. W okresie międzywojennym zakład „W. Noga i Spółka” wytwarzał dodatkowo świeczki choinkowe, znicze, kadzidła, oleje pasty podłogowe i do butów. Jednak aż do wybuchu II wojny światowej zakład w Gniewkowie nastawiony był głównie na realizację zamówień kościelnych. Pomimo bogactwa asortymentu przez cały czas fabryka świec zaliczała się do małych przedsiębiorstw; w zależności od okresu zatrudnionych tu było 4-5 pracowników.

Ostatecznie fabryka świec „W. Noga i Spółka” skończyła swoją działalność w październiku w 1950 roku. Wtedy właściciel - Mieczysław Drzewiecki, krewny założyciela firmy powołał spółdzielnię pracy. Nowo powstały zakład zatrudniający wtedy 17 pracowników przybrał nazwę „Wosko- Chemia”.

Dodajmy, że na budynku dawnej siedziby firmy przy ulicy Toruńskiej wciąż widnieją pozostałości reprodukcji medali otrzymanych przez nią na wspomnianych wystawach.

Dziękujemy bardzo panu Sławomirowi Kaczmarkowi za udostępnienie zdjęcia!

[ZT]2689[/ZT]

(S.T)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

kazkaz

6 1

Czy odnowieniem reprodukcji medali nie powinny zająć się władze miasta? 15:09, 02.03.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

??

5 2

raczej interlight 15:26, 02.03.2020


Aneta Aneta

0 0

Mój dziadek tam pracował !
Pamiętam specyficzny zapach "parafiny", unoszący się w powietrzu !!! 🙂 23:58, 01.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA